Blog

Strona w kilku językach: co ustalić, zanim zaczniesz tłumaczyć

Druga wersja językowa to nie jest kopia strony przepuszczona przez tłumacza. To osobny rynek, który ma inne pytania, inne ceny i inne wyszukiwania. Kilka decyzji podjętych na początku oszczędza miesiące poprawek.

Firmy zwykle dodają język wtedy, gdy pojawia się pierwszy klient z zagranicy albo plan wejścia na nowy rynek. Najczęstszy błąd to potraktowanie tego jak zadania dla tłumacza: tekst zostaje przetłumaczony, ale strona nadal mówi do polskiego klienta, w złotówkach, z polskimi przykładami. Poniżej lista decyzji, które warto podjąć wcześniej.

1. Które języki i dlaczego

Zacznij od rynków, na których naprawdę chcesz sprzedawać, a nie od listy języków, które „wypada mieć”. Każdy język to stały koszt: tłumaczenie każdej nowej treści, sprawdzanie formularzy, odpowiadanie na zapytania. Lepiej mieć dwie dopracowane wersje niż pięć, z których trzy są nieaktualne.

Zadaj sobie pytanie, kto odpowie na zapytanie po szwedzku czy duńsku. Jeśli nikt, strona w tym języku obiecuje coś, czego firma nie dowiezie.

2. Tłumaczenie czy lokalizacja

Lokalizacja to więcej niż słowa:

3. Adresy stron

Najprostsze i najczęściej polecane rozwiązanie to podkatalogi: firma.pl/en/, firma.pl/sv/. Cała domena buduje jedną reputację w wyszukiwarce, a wdrożenie jest proste. Osobne domeny krajowe (firma.se) mają sens, gdy firma działa w danym kraju jak lokalny podmiot, ale każdą trzeba rozwijać osobno.

Przetłumacz też same adresy: /sv/tjanster/webbplatser mówi szwedzkiemu użytkownikowi i wyszukiwarce więcej niż /sv/uslugi/strony-internetowe.

4. Hreflang, czyli która wersja dla kogo

Każda strona powinna wskazywać swoje odpowiedniki w innych językach znacznikami hreflang, a jedna wersja powinna być domyślna (x-default). Dzięki temu wyszukiwarka pokazuje Szwedowi szwedzką stronę, a nie polską. Warunek: odpowiedniki muszą istnieć i wskazywać się nawzajem. Link do strony, której nie przetłumaczono, jest błędem.

5. Przełącznik języka

6. Wszystko, co dzieje się po kliknięciu

Formularz, komunikaty błędów, potwierdzenie wysłania, e-mail z potwierdzeniem, zaproszenie do kalendarza, strona 404. To miejsca, o których najczęściej się zapomina, a to w nich klient decyduje, czy firma jest poważna. Przejdź każdą ścieżkę w każdym języku przed startem.

7. Kto będzie to aktualizował

Ustal zasadę na przyszłość: czy każda nowa treść ukazuje się od razu we wszystkich językach, czy z opóźnieniem? Kto tłumaczy, kto sprawdza? Tłumaczenie maszynowe daje dobry szkic, ale tekst sprzedażowy i ceny powinien przeczytać ktoś, kto zna język i rynek.

Dobrym zabezpieczeniem jest system, który nie pozwala opublikować strony bez wszystkich wersji językowych albo wyraźnie pokazuje, czego brakuje.

Od czego zacząć

Wybierz jeden nowy rynek, przygotuj dla niego listę fraz i zlokalizowane ceny, przetłumacz najważniejsze strony: główną, usługi, kontakt. Resztę dodawaj stopniowo.

Projektujemy i budujemy strony wielojęzyczne od pierwszego dnia, tak jak naszą własną w czterech językach. Zobacz, jak pracujemy nad stronami internetowymi.

Porozmawiajmy o Twoim projekcie

Pierwsza rozmowa trwa 30 minut i jest bezpłatna. Po niej wiesz, czy możemy pomóc i ile to będzie kosztować.

Zarezerwuj rozmowę

Czytaj dalej